1. V. Św. Florian z Lauriacum – żołnierz i urzędnik cesarza rzymskiego, męczennik. Według tradycji był rzymskim oficerem, który stanął V.w obronie prześladowanych chrześcijan. Został za to strącony z kamieniem u szyi do rzeki Anizy.

Święty Florian żył pod koniec III wieku naszej ery, w prowincji rzymskiej Noricum (obecnie środkowa Austria), w młodości rozwijał karierę wojskową. Według legend już gdy był dzieckiem, ugasił pożar domu,
a jako święty uratował węglarza, który wpadł do żaru, ale zdążył westchnąć imię Floriana. Wsławił się tym, że pospieszył z pomocą uwięzionym przez namiestnika rzymskiego chrześcijanom. Przeciwstawił się w ten sposób rozkazom cesarskim, a na dodatek odmówił wyparcia się chrześcijaństwa. Został za to umęczony,

a jego ciało wrzucono do rzeki – miało to miejsce 4 maja 230 r. Dziś w tym miejscu znajduje się klasztor Benedyktynów i miejscowość Saint Florian. Kult św. Floriana jako orędownika w walce z żywiołem ognia upowszechnił się ok. XV w. Polska bardzo wcześnie cieszyła się opieką Świętego Floriana i gorliwie oddawała mu cześć.  Jest jednym z nielicznych patronów, którzy mocno tkwią w tradycji i świadomości Polaków. W 1185 r. do Kościoła pod wezwaniem Św. Floriana na krakowskim Kleparzu, przekazano z Katedry Wawelskiej część relikwii i ustanowiono kolegiatę. Pod koniec
XII i w XIII w. kult Świętego rozszerzył się na całą diecezje krakowską, później poznańską, a święto 4 maja stało się obowiązującym. Obchodzimy je
w dzień męczeńskiej śmierci patrona – tak jak strażacy Austrii, Bawarii, Alzacji, Włoch, Węgier i części Francji. W Polsce, do ożywionego kultu św. Floriana jako patrona od ognia przyczynił się pożar Krakowa w 1528 roku, który strawił większą część miasta a w szczególności Kleparz. Ocalał tam jedynie kościół pod jego wezwaniem, co odczytano jako „znak szczególnej opieki jego Patrona”. Od tego momentu zaczęto czcić Floriana jako Patrona od pożaru a strażacy jako swojego opiekun, a także hutnicy, metalowcy, kominiarze, czy piekarze z dawien dawna uważają Św. Floriana za swojego obrońcę od nieszczęść i klęsk ogniowych, orędownika we wszystkich potrzebach.

Czas zaborów i Święty Florian jako patron dzielnych rycerzy broniących Polski Na polskie sztandary strażackie Święty trafia w czasach zaborów. Jest to wymowny wybór  tego świętego, który bronił chrześcijaństwa i stał po stronie prawdy. Odtąd strażaków nazywa się rycerzami Św. Floriana albo Florianami.

Ojciec Święty Jan Paweł II w liście apostolskim przesłanym z okazji 800-lecia parafii św. Floriana na Kleparzu w 1984 r., jako dawny wikary świętofloriański, tak napisał na temat kultu św. Floriana: „… Św. Florian jest od wieków czczony w Polsce i poza nią jako patron strażaków, a więc tych, którzy wierni przekazaniu miłości i chrześcijańskiej tradycji, niosą pomoc bliźniemu w obliczu zagrożenia klęskami żywiołowymi.”

ang. Florian, franc. Florian, Florien, hiszp. Florian, Floriano
Florian jest imieniem pochodzenia łacińskiego, wywodzącym się od słowa florens, czyli kwitnący, błyszczący, wyróżniający się, wspaniały. Imię to
w Polsce znane jest od XII w. Według astrologów Florianowie są zapalonymi podróżnikami. Idą z duchem czasu, starają się rozwijać i doskonalić. Imię to jest najbardziej odpowiednie dla osób urodzonych pod znakiem Strzelca. Kiedy poleje na Świętego Floriana, potrwa jeszcze czas jakiś pogoda zakichana.

Jest patronem Górnej Austrii, Bolonii, Linzu, Krakowa, archidiecezji katowickiej i zawodów wiążących się z ogniem: strażaków, hutników, kominiarzy, garncarzy, piekarzy, piwowarów, bednarzy, kowali. Wzywany jest w wypadku zagrożenia przez ogień i wodę. Kult Świętego Floriana rozpowszechnił się dopiero w XV w., wcześniej świętymi chroniącymi przed ogniem byli Wawrzyniec i Agata. W ikonografii przedstawiany jest najczęściej w stroju legionisty, z naczyniem z wodą lub gdy gasi pożar. Wspominany jest 4 maja.